piątek, 19 października 2012

Uwazaj na swojego sasiada...

Zawsze podziwiałem ten "kontrolowany" chaos miast południowo wschodniej Azji w ramach szeroko rozumianego ruchu. Co ciekawe np. skrzyżowania nie posiadają świateł czy znaków - ruch odbywa się na zasadzie ruchu stada, czyli każdy uważa na swojego sąsiada, zna kierunek i odstępy. W efekcie powstaje skoordynowany i jedyny w swym rodzaju rój maszyn i ludzi, który jakby się pewnie postarać o analizę - okazałby się bardziej efektywny niż tradycyjne sterowanie ruchem za pomocą świateł. Interesujące...

Oto przykład z Hanoi

A to już przykład z Europy - Graz testuje ruch bez sterowania.

Z przestrzenią typu Shared Space eksperymentują już min. w Niemczech i  w Londynie - może czas na polskie miasta?